czwartek, 18 lipca 2013

Tosty francuskie z konfiturą z truskawek i rabarbaru z korzenną nutą


Typowe francuskie śniadanie (petit dejeuner) jest zaprzeczeniem polskiego. Podczas, kiedy u nas na śniadanie jada się sery, wędliny, ciemne pieczywo, płatki na mleku, jogurty itp., bo wiele osób uważa, że śniadanie, to najważniejszy posiłek w ciągu dnia i może być obfity, bo i tak zdążymy wszystko spalić do wieczora, we Francji śniadanie, to namiastka posiłku, jest malutkie, jak dla lalek i składa się tylko z kawy i rogalika lub kawałka bagietki z dżemem. Bardziej luksusowa wersja zawiera jeszcze sok pomarańczowy albo francuskie ciastko z kremem czekoladowym zamiast rogalika. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy Francuzi słyszeli kiedykolwiek o tostach francuskich, ale przed laty wyłapałam tę nazwę oraz przepis z jakiegoś amerykańskiego filmu i włączyłam go na stałe w repertuar sobotnio -niedzielnych śniadań, bo przecież nie zawsze musi być kanapka albo jogurt.
Niedawno tłumaczyłam pewnej Holenderce, jak rozumiem tosty francuskie, a ona na to: "Aaah, recovery bread"... Nic podobnego ! Żadne tam "recovery" i żadna utylizacja starych, obeschniętych kromek, wyłącznie świeże pieczywo tostowe i to dobrej jakości !!!

Składniki:

konfitura:
1 kg truskawek
1/2 kg rabarbaru
0,5 kg cukru
kawałek cynamonu
5-7 goździków

tosty:
pieczywo tostowe maślane
2 jajka
1 szklanka mleka
olej do smażenia

Sposób przygotowania:

konfitura:
Truskawki obrać z szypułek, opłukać, pokroić na połówki. Rabarbar opłukać i pokroić na plasterki.
W szerokim naczyniu (użyłam woka) rozpuścić cukier w minimalnej ilości wody (ok. 100 ml). Na gotujący się lukier wrzucić pokrojone owoce, zamieszać, dodać przyprawy. Gotować na małym ogniu od czasu do czasu mieszając drewnianą łopatką, ostrożnie, aby nie zmiażdżyć owoców. Czas gotowania, to co najmniej godzina. Jeśli na powierzchni konfitury pojawi się biała piana, należy ją zdjąć. Gotowanie należy zakończyć, kiedy konfitura ma odpowiednią gęstość, co można sprawdzić odkładając odrobinę na talerzyk (właściwą gęstość konfitury można dopiero ocenić, kiedy wystygnie). Na koniec gotowania przekładamy gorącą konfiturę do czystych i wyparzonych słoików, natychmiast zakręcamy (uwaga, żeby się nie poparzyć ! ). Z podanej porcji owoców wychodzą 3-4 słoiczki aromatycznej konfitury, która ma piękny kolor i zaskakujący smak.

tosty:
Do miski wybić jajka, ubić je trzepaczką i dolać mleko. Na dużej patelni rozgrzać bezwonny olej (używam winogronowego). Tosty wkładać po kolei do miski, aby nasączyły się mieszanką jaj i mleka, po czym układać na patelni i smażyć po kilka minut z każdej strony, aby nabrały złotego koloru. Podawać z konfiturą.