środa, 28 sierpnia 2013

Sałatka caprese z pomidorów i mozarelli, daleka od rutyny.


Caprese, potrawa pochodząca z włoskiego regionu Campania, a konkretnie z wyspy Capri (stąd jej nazwa), to flagowa przekąska włoska i to flagowa w sensie dosłownym, bo czerwień pomidorów, biel sera mozarella i zieleń liści bazylii, to nic innego, jak kolory włoskiej flagi. A co by się stało, gdyby tę kolorystykę wzbogacić jeszcze żółcią i fioletem? Czy Włosi by się obrazili? Poniżej moja propozycja caprese, która nie wykracza poza tradycyjny zestaw składników, jest za to znacznie bardziej kolorowa i nieco odbiega od standardu, który z czasem staje się nudny...

Składniki (na 1 porcję):
3 połówki pieczonych czerwonych pomidorów (http://bazyliaczywanilia.blogspot.com/2013/08/pieczone-pomidory-z-czosnkiem-i-z.html
4 połówki pieczonych pomidorków koktajlowych (przepis j.w.)
można też użyć świeże pomidory bez pieczenia
3 dość grube plastry mozarelli (najlepsza będzie mozarella di bufala z bawolego mleka, ale krowia może też być)
3 duże liście świeżej zielonej bazylii
3 żółte pomidorki koktajlowe
4 małe kulki mozarelli
4 listki fioletowej bazylii
suszone wiórki pomidorów (kupiłam w sklepie Chata Polska, ale jeśli nie dostaniemy, to trudno)
kilka kropel glazury balsamicznej
1 łyżka oliwy

Sposób przygotowania:
Ułożyć składniki tak, jak nas fantazja poniesie. Moje zdjęcie, to tylko sugestia. Ułożyłam plastry sera na pieczonych pomidorach, na nich po liściu zielonej bazylii, a na wierzchu po jednym pomidorku koktajlowym. W drugim rzędzie wylądowały połówki pomidorków koktajlowych,  na nich kuleczki mozarelli, a na wierzchu listki fioletowej bazylii.  Na talerzu zrobiłam kilka kropek z glazury balsamicznej, a całość skropiłam oliwą z oliwek i posypałam wiórkami suszonych pomidorów. Udekorowałam kwitnącą gałązka bazylii. Pycha!