sobota, 2 marca 2019

Pączki z powidłami śliwkowymi i cukrem pudrem




Jeśli chodzi o pączki, to jestem ortodoksem, radykałem i wyznawcą jedynej tylko słusznej wersji, która od zawsze jest w mojej rodzinie. Pączek musi być na porządnym maśle, dużej ilości żółtek (15 szt na kg. mąki) i, najważniejsze, wyłącznie pudrowany, w żadnym wypadku nie lukrowany. Poza tym tenże Pan Pączek musi być bezwzględnie napakowany (w sensie dosłownym) powidłami śliwkowymi domowej roboty (w żargonie domowym to nadzienie nazywamy duszyczką). Żadnych odstępstw, wariacji, kreatywności i żadnych odskoków w bok. Żadnych marmolad z róży, a tym bardziej wieloowocowych, żadnych adwokatów, żadnej nutelli, żadnych innych wynalazków w pączku, ani na pączku. No i żadnej wersji "zdrowej", czyli bez czegoś tam...  Tyle w temacie, bo zawartość pączka w pączku ma wynosić 100%, a nie mniej. Jeśli więc jesteście gotowi na takiego pączka klasyka, może nieidealnego kształtem, ale za to idealnego smakiem, to obiecuję, że będzie Pani/Pan zadowolona/y.

Składniki (24 szt):
75 g świeżych drożdży
500 g przesianej mąki tortowej
1 szklanka letniego mleka
3 łyżki cukru
7 żółtek
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią lub pestki z 1 laski wanilii
1 łyżka spirytusu
75 g roztopionego i przestudzonego masła
2 słoiki bardzo gęstych powideł śliwkowych
1 kg smalcu (najlepiej gęsiego) albo oleju rzepakowego




Sposób przygotowania:
  1. Przygotuj zaczyn z drożdży i połowy mleka dodając po łyżce cukru i mąki. Odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
  2. W robocie ubij żółtka z cukrem na puszystą masę dodając również cukier waniliowy albo pestki z laski wanilii. 
  3. Zmień końcówkę robota na hak do ciasta drożdżowego i włącz robot na niskie obroty. Do jajek dodaj spirytus, a następnie stopniowo dodawaj na przemian po trochu przesianej mąki, wyrośniętego zaczynu i pozostałego mleka. Wyrabiaj cały czas aż do wyczerpania składników (w międzyczasie 2-3 razy zbierz łopatką ciasta z brzegów misy). Na koniec dodaj strużką płynne masło i jeszcze dalej wyrabiaj.
  4. Ciasto jest gotowe, gdy jest idealnie gładkie i lekko błyszczące, nie szkodzi, że się klei. Ciasto pozostaw w misce, oprósz mąką, przykryj ściereczką i odstaw do wyrośnięcia. 
  5. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, wyłóż je na stolnicę, krótko zagnieć, a następnie podziel na 2 równe części, każdą z nich ponownie na 2 części, każdą część jeszcze raz na 2 równe części. Mamy teraz 8 części i każdą z nich trzeba podzielić jeszcze na 3 równe części. Wszystko po to, aby otrzymać 24 pączki podobnej wielkości.
  6. Porcje ciasta rozpłaszczaj rękami, na takim placuszku umieść 1 dobrą łyżeczkę powideł. Pączka dokładnie zaklej (jak knedle) formując zgrabną kulkę.
  7. Zaklejone pączki poukładaj na blacie posypanym mąką, lekko oprósz mąką z wierzchu i przykryj ściereczką, aby wyrosły.
  8. W szerokim rondlu lub w głębokiej patelni rozgrzej tłuszcz. Idealna temperatura tłuszczu, to 175 st., ale jak to poznać nie używając termometru. Najlepiej na gorący tłuszcz wrzucić kawałek ciasta, jeśli wypływa na wierzch i lekko skwierczy, tłuszcz jest odpowiednio gorący.
  9. Pączki wkładaj do tłuszczu sklejeniem do dołu, nie za dużo na raz, aby pływały swobodnie), przykryj naczynie i smaż ok. 2-3 minuty na średnim ogniu, po tym czasie dół pączka powinien być rumiany. Odkryj naczynie i odwróć pączki na drugą stronę i smaż już bez przykrycia przez kolejne 2-3 minuty lub do suchego patyczka.
  10. Pączki wyjmij delikatnie łyżką cedzakową i odłóż na papierowy ręcznik. W ten sam sposób usmaż pozostałe pączki. Po całkowitym przestygnięciu pączki posyp pudrem.




2 komentarze: