środa, 2 stycznia 2019

Chiński makaron z woka z krewetkami i groszkiem śnieżnym


Uffff... Można odetchnąć z ulgą. Za nami przedświąteczna spina, zwożenie do domu produktów spożywczych, wielogodzinne stanie przy garnkach, ubieranie choinki, której potem nikomu nie chce się rozbierać, goście, goście, goście, dojedzone po świętach pasztety, śledzie, sałatki jarzynowe, bigosy, serniki, makowce i inne potrawy, na które czekało się cały rok, a teraz nie da się już na nie patrzeć i wreszcie, za nami także przymus zarwania tej ostatniej nocy w roku. Bo ze Świętami wiążą się dwie radości, jedna, to oczekiwanie na ich nadejście, druga, to ten moment, kiedy można już powiedzieć "Święta, Święta i po Świętach", wymienić zapasy w lodówce i cieszyć się wydłużającym się dniem, bo chociaż zima dopiero się zaczęła, to od tej chwili do wiosny jakoś bliżej.
Tym, którzy myślą podobnie, proponuję totalną odmianę smaków z polskich na azjatyckie, a konkretnie chiński makaron z woka z krewetkami i groszkiem. Jestem pewna, że prostota przygotowania i bogactwo smaku zachwyci Was i Waszych karnawałowych gości.

Składniki (2 porcje):
chiński makaron chow mein (porcja na 2 osoby)
1 łyżeczka oleju sezamowego
2 łyżki oleju arachidowego
2 ząbki czosnku pokrojonego na kawałki
12-14 szt obranych krewetek
pęczek dymki pokrojonej na kawałki
1 marchewka obrana i pocięta w długie, cienkie paski
garść groszku zielonego w strączkach
1 łyżka uprażonego sezamu

sos:
1 łyżka jasnego sosu sojowego
1 łyżka ciemnego sosu sojowego
1 łyżka chińskiego wina ryżowego shaoxing (jeśli nie mamy, pomijamy lub zastępujemy 1 łyżką czystej wódki)
1-1,5 łyżki wody


Sposób przygotowania:
  1. Makaron ugotuj według przepisu na opakowaniu, odcedź, przełóż do miski, skrop olejem sezamowym, wymieszaj i odstaw na bok (olej służy temu, aby makaron się nie skleił).
  2. Do woka wlej połowę oleju arachidowego, dodaj połowę czosnku i smaż przez chwilę. Gdy pojawi się intensywny aromat czosnku, usuń go z woka i wyrzuć. Na oleju czosnkowym obsmaż krótko krewetki, przełóż je na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym i odstaw na bok.
  3. Do woka dodaj resztę oleju arachidowego, pozostały czosnek i 3/4 dymki (trochę zielonych części zostaw do posypania), podsmażaj przez chwilę mieszając.
  4. Dodaj groszek i sos powstały z połączenia wszystkich jego składników, gotuj około minuty.
  5.  Dodaj makaron i marchewkę, gotuj kolejną minutę mieszając.
  6. Dodaj krewetki i gotuj jeszcze moment, aby krewetki się podgrzały. Podawaj natychmiast.
  7. Gotowy makaron podaj posypany sezamem i resztą pokrojonej dymki.
Przepis na podstawie książki "Kuchnia chińska według Goka"

sobota, 15 grudnia 2018

Ciasteczka migdałowe z marmoladą z moroszki


Malutkie, pachnące i pyszne ciasteczka, to mój nieodłączny element oczekiwania na Święta. Nie gotuję z wyprzedzeniem dań z ryb, pieczeni świątecznych, ani nie piekę bożonarodzeniowych ciast. One wszystkie mają swoje miejsce w kulinarnym kalendarzu właśnie w święta, więc nie ma sensu odbierać sobie świąteczną przyjemność przed czasem. Za to ciasteczka piekę co roku, potem rozdaję je w małych paczuszkach znajomym, oczywiście oprócz tych, które podjemy zanim zostaną zapakowane...

niedziela, 2 grudnia 2018

Pieczona dynia z pesto kolendrowo-pietruszkowym, sosem jogurtowym i granatem



Jesienno - zimowa sałatka nie musi opierać się na sałacie i pomidorach pozbawionych smaku o tej porze roku. Lepiej sięgnąć po warzywa sezonowe, gdyż one również dają wiele możliwości komponowania smacznych, wartościowych i kolorowych posiłków, w tym sałatek. Moim ulubionym warzywem o tej porze roku jest dynia, która po latach ignorowania (również przeze mnie) przeżywa obecnie drugą młodość. Najczęściej jest ona wykorzystywana do gotowania zup, ale jej zastosowanie może być znacznie szersze, jeśli tylko wykażemy się odrobiną kreatywności. Jednak, obojętnie, w jakim daniu użyjemy dyni, jej niesłychany kolor rozświetli szare i ponure jesienne dni. Dzisiaj polecam sałatkę z pieczonej dyni z zielonym pesto pietruszkowo-kolendrowym, sosem jogurtowym i pestkami granatu. Można ją jeść na ciepło lub na zimno, a jej kolory i smak zabiją każdą jesienną chandrę.