Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łosoś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łosoś. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 listopada 2025
poniedziałek, 14 marca 2022
środa, 16 czerwca 2021
czwartek, 20 maja 2021
piątek, 11 grudnia 2020
środa, 24 czerwca 2020
sobota, 20 czerwca 2020
wtorek, 30 kwietnia 2019
Poke bowl z łososiem teriyaki i zielonymi warzywami
A gdyby tak klasyczny obiad zastąpić miską różności ... , to bylibyśmy na bieżąco z modą na tzw. poke bowl, która bezpośrednio pochodzi z Hawajów, ale swoje korzenie ma w Japonii (poke bowl ma pewne powinowactwo do sushi). W dosłownym przekładzie jest to po prostu "miska pokrojonych na kawałki składników". A skoro potrawa wywodzi się z Japonii, to, łatwo zgadnąć, jej bohaterem będzie ryba, a poza tym świeże warzywa, liście, kiełki oraz słony sos. Może być również ryż, który ja pominęłam, dzięki czemu całość jest lżejsza, ale różnorodność smaków i tekstur oraz intensywność kolorów (dla mnie to aspekt nie do przecenienia) powoduje, że na punkcie tego dania oszalejecie jak miliony Amerykanów, które jeszcze 3 lata temu nie wiedziały czym jest poke bowl.
czwartek, 17 sierpnia 2017
czwartek, 24 marca 2016
niedziela, 28 lutego 2016
sobota, 20 lutego 2016
czwartek, 8 października 2015
Maślane rilettes z łososia z tymiankiem cytrynowym i czerwonym pieprzem
Klasyczne francuskie rilettes, to rodzaj pasztetu przygotowywanego z mięsa, na przykład wieprzowego, z kaczki lub gęsi. Mięso piecze się powoli w dużej ilości smalcu (np. gęsiego), co trwa nawet 3 godziny i dłużej. Po upieczeniu rozdrobnione mięso zalewa się smalcem z pieczenia i schładza. Rilettes podaje się jako smarowidło do chleba lub grzanek.
W odróżnieniu od
rilletes mięsnego, dzisiejsze rilettes z łososia można przygotować w 10 minut i
od razu konsumować, do czego serdecznie zachęcam.
czwartek, 14 maja 2015
środa, 29 kwietnia 2015
Grillowany łosoś, a do niego masełko z krewetkami, pieczonym czosnkiem i limonką
Przed nami majówka, a co się z tym wiąże, jak Polska długa i szeroka zapalą się grille, zadymią podpałki, zapachną kiełbasy, szaszłyki, steki i inne rarytasy, w które potem miliony majówkowiczów wbiją zęby stęsknione strawy konsumowanej pod gołym niebem i w pięknych okolicznościach przyrody. I ja też dzisiaj na ten temat. Osobiście najbardziej lubię grillowane ryby, takie, jakie podają w nadmorskich restauracjach Chorwacji, Turcji, czy Grecji. Prosto z morza na ruszt, prosto z rusztu na talerz. Przyrządzenie ryby na grillu nie jest proste, łatwo się przypala albo rozpada na kawałki. W każdym razie nie polecam pieczenia ryby szczelnie owiniętej folią, wówczas zamiast się piec, ryba się gotuje i nie przechodzi smakiem dymu. Najlepsze będą specjalne uchwyty do ryb, w których przewracanie na drugi bok nie stanowi problemu. I jeszcze jedno. Ryba z grilla (podobnie jak stek) uwielbia dużo masła, te dwie rzeczy są po prostu dla siebie stworzone. I dzisiaj właśnie o takim masełku do łososia, które sprawia, że rybka rozpływa się w ustach.
środa, 4 lutego 2015
Omlet z łososiem, sosem bazyliowym i czerwonym pieprzem, czyli słoneczne śniadanie na zimowy, weekendowy poranek
Weekend zasługuje na szczególne potraktowanie. Po całym tygodniu bieganiny, obowiązków i pośpiechu, byle jakich śniadań, często konsumowanych na stojąco, wreszcie zafundujmy sobie małe spowolnienie w postaci pysznego śniadania, które można celebrować trochę dłużej i bez stresu, popijając kremowym cappuccino lub świeżo wyciśniętym sokiem z pomarańczy. A jeśli do tego potrawa na talerzu ma tak słoneczne kolory, jak ten omlet, na szarzyznę za oknem spojrzymy zupełnie innym okiem, może nawet wyda nam się, jakby, trochę mniej szara...
niedziela, 4 stycznia 2015
Gravlaks, czyli surowy, marynowany łosoś na carpaccio z buraka z sosem musztardowo-miodowym
Gravlaks, to nic innego, jak surowy łosoś marynowany w soli, cukrze i koperku, rozpowszechniony w krajach skandynawskich, między innymi w Szwecji. Kiedyś, kiedy pracowałam jeszcze dla znanej szwedzkiej firmy, gravlaks uświetniał każdą imprezę firmową, czy to były obchody dnia Św. Łucji, czy jakiekolwiek inne wydarzenie, np. rejs statkiem Joanna po Warcie. Bardzo mi wtedy przypadł do gustu, a kiedy dotarłam do przepisu, okazało się, że jest on banalnie prosty. Dzisiaj prezentuję go w mojej wersji, nieco bogatszej i rozbudowanej. Karnawał, to dobry czas, aby wykorzystać gravlaksa jako przekąskę lub początek większego posiłku. Polecam!
sobota, 29 listopada 2014
środa, 6 sierpnia 2014
Makaron tagliatelle, grillowany łosoś, bazylia, kwiaty cukinii
Subskrybuj:
Posty (Atom)







