Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje i koktajle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje i koktajle. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 kwietnia 2020
sobota, 31 grudnia 2016
Mango lassi, czyli ożywczy koktajl z mango z limonką i miętą
Lassi, to indyjski napój na bazie jogurtu spożywany dla orzeźwienia w upalne dni. I chociaż właśnie zaczęła się zima, to nie przypadek, że ten arcyprosty przepis publikuję właśnie dzisiaj, w ostatnim dniu roku, czyli na dzień przed potencjalnym wielkim kacem. Mango lassi, to nie tylko genialny w smaku napój, ale on naprawdę stawia na nogi. Jogurt naturalny stabilizuje wymęczoną alkoholem florę bakteryjną przewodu pokarmowego, a witamina C zawarta w mango i soku z limonki..., jej zbawienne działanie na syndrom "dnia po" każdy zna. Acha, zapomniałabym... kolor... daje moc :-).
niedziela, 31 lipca 2016
Smoothie, czyli koktajl z czarnych jagód z awokado, limonką i werbeną
Kiedy byłam dzieckiem, w Polsce istniało coś takiego jak coctail bary. Ni to kawiarnie, ni to bary mleczne (takie też istniały), krótko mówiąc takie miejsca, w których można było zjeść coś słodkiego, najczęściej lody z bitą śmietaną i popić kawą (koniecznie zaparzoną po "turecku") lub koktajlem mlecznym. I właśnie o ten koktajl mleczny chodzi. Koktajle mleczne, jak mówi sama nazwa, to były owoce zmiksowane z mlekiem, przy czym mleko dominowało bezdyskusyjnie zarówno w smaku, jak i kolorze. Repertuar owoców zwykle ograniczał się tylko do truskawek, od wielkiego święta trafiały się też jagody. Nigdy tego nie lubiłam. Nie tylko dlatego, że koktajle miały obrzydliwy zniechęcający kolor wypranej ścierki, ale też dlatego, że na ogół stały w lodówkach już rozlane do szklanek i efektownie rozwarstwiały się na frakcję mleczną i owocową (ta druga zawsze była mniejsza). Nie wspomnę już o jakości i zapachu mleka z tamtego okresu.
Niektórym będzie trudno uwierzyć, że nie było wtedy brzoskwiń, bananów, awokado, mango, borówki amerykańskiej i wielu innych owoców, a sezon na truskawki kończył się 1 lipca i nie było na to rady. Czasem, na Boże Narodzenie trafiały się kubańskie pomarańcze, które, wprawdzie smakowały jak pastewne, ale za to w głównym wydaniu wieczornego dziennika w jedynej (potem w jednej z dwóch) stacji TV były wiodącym tematem i dowodem na to jak władza troszczy się o dobrobyt obywateli.
Kiedy więc po transformacji polityczno-gospodarczej okazało się, że sezon na truskawki i maliny może trwać kilka miesięcy, że w Polsce da się wyhodować brzoskwinie i nektarynki niczym z Bułgarii, że nagle stragany zostały zalane polską borówką amerykańską oraz mnóstwem owoców z importu, o których istnieniu niewiele się miało wcześniej pojęcia, z lubością rzuciłam się na tę rozmaitość i domową produkcję koktajli, eliminując z nich mleko i cukier, łącząc wszystko ze wszystkim i poszukując najbardziej zaskakujących i fascynujących kolorów i smaków (sam smak bez koloru, to jeszcze nie to). Dzisiaj pyszny koktajl jagodowy do przygotowania w 3 minuty.
niedziela, 22 maja 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)

