Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z grilla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z grilla. Pokaż wszystkie posty
środa, 17 sierpnia 2022
piątek, 7 czerwca 2019
niedziela, 18 września 2016
poniedziałek, 5 września 2016
piątek, 22 lipca 2016
wtorek, 3 maja 2016
Grillowane filety z kurczaka kukurydzianego nadziewane pesto z cheddara
Majówka, to od lat okazja do otwarcia sezonu grillowego. Jak Polska długa i szeroka w ogródkach, na działkach, na balkonach i prawie, że na parapetach zapalają się grille rozsiewając dookoła zapachy pieczonego mięsiwa, przypalonego tłuszczu i podpałki. Nie inaczej było w tym roku, a że pogoda okazała się łaskawsza niż prognoza, przyjemność ucztowania na świeżym powietrzu przypadła w udziale licznym rodakom i wcale nie miałam zamiaru wymigiwać się z tego rytuału.
Na tę okazję przygotowałam filety z kurczaka nadziewane pesto z czosnku niedźwiedziego z serem cheddar z pieczonymi ziemniakami i grillowanymi warzywami. Zapraszam!
poniedziałek, 21 września 2015
Stek z tuńczyka z masłem sardelowym
Tuńczyk jest niepodważalnym bohaterem kuchni sycylijskiej. Za najlepsze uważa się tuńczyki majowe z Cieśniny Messyńskiej, a sycylijscy smakosze potrafią nawet wyczuć po strukturze mięsa, czy to jest właśnie ten najlepszy, majowy, czy też nie (ach ci Włosi !). Chyba nikt, tak jak Sycylijczycy, nie dorobił się tylu sposobów przyrządzania tuńczyka i chyba dlatego tuńczyk został moim najlepszym wspomnieniem z dwukrotnego pobytu na Sycylii. Dzisiaj więc, stek z tuńczyka polany masłem sardelowym (nawiasem mówiąc sardele, to też typowo sycylijski produkt). Tajemnica smaku, to, oprócz marynaty, bardzo krótkie smażenie, tuńczyk "przeciągnięty" robi się twardy i suchy, krótko mówiąc - niesmaczny, więc dłuższe smażenie serdecznie odradzam.
środa, 19 sierpnia 2015
Marynowane kotlety jagnięce wg. Yotama Ottolenghi z chutneyem z zielonych pomidorów
Jak zawsze, Yotam Ottolengi nie zawodzi i jego kotleciki jagnięce są boskie. Oryginalne połączenie składników marynaty, to podstawa smaku tego mięsa. Jest w nim trochę Azji, trochę Bliskiego Wschodu... Idealne mięso na grilla, póki jeszcze trwa sezon grillowy, a kiedy się skończy - na patelnię.
poniedziałek, 8 czerwca 2015
środa, 29 kwietnia 2015
Grillowany łosoś, a do niego masełko z krewetkami, pieczonym czosnkiem i limonką
Przed nami majówka, a co się z tym wiąże, jak Polska długa i szeroka zapalą się grille, zadymią podpałki, zapachną kiełbasy, szaszłyki, steki i inne rarytasy, w które potem miliony majówkowiczów wbiją zęby stęsknione strawy konsumowanej pod gołym niebem i w pięknych okolicznościach przyrody. I ja też dzisiaj na ten temat. Osobiście najbardziej lubię grillowane ryby, takie, jakie podają w nadmorskich restauracjach Chorwacji, Turcji, czy Grecji. Prosto z morza na ruszt, prosto z rusztu na talerz. Przyrządzenie ryby na grillu nie jest proste, łatwo się przypala albo rozpada na kawałki. W każdym razie nie polecam pieczenia ryby szczelnie owiniętej folią, wówczas zamiast się piec, ryba się gotuje i nie przechodzi smakiem dymu. Najlepsze będą specjalne uchwyty do ryb, w których przewracanie na drugi bok nie stanowi problemu. I jeszcze jedno. Ryba z grilla (podobnie jak stek) uwielbia dużo masła, te dwie rzeczy są po prostu dla siebie stworzone. I dzisiaj właśnie o takim masełku do łososia, które sprawia, że rybka rozpływa się w ustach.
sobota, 15 listopada 2014
Sycylijski miecznik z maślano - cytrynowym sosem salmoriglio oraz grillowaną cykorią
Miecznik i tuńczyk, to najbardziej popularne na Sycylii gatunki ryb. Pisałam o tym w jednym z poprzednich postów. Sycylijski sposób na te ryby jest niezwykle prosty: świeża ryba, krótko grillowana lub smażona, a do tego oliwa z cytryną, czosnkiem i pietruszką. Żadnego marynowania, żadnych wyszukanych sosów i dodatków. Taki sos nazywa się salmoriglio. W mojej wersji dodałam do niego odrobinę masła i podałam na ciepło, aby czosnek nie był surowy.
Mój miecznik pochodził z Makro i nie wiem, jak się tam dostał, czy z Cieśniny Mesyńskiej, czy z innego zakątka świata, nie wiem też, czy był amoroso (to dobrze wpływa na smak i delikatność mięsa), ale i tak był bardzo pyszny i delikatny, jego smak przypominał nieco cielęcinę i nie da się ukryć, że sos salmoriglio miał szalony wpływ na calokształt, to dobry patent do każdej ryby.
piątek, 30 sierpnia 2013
Grillowana sola z masłem truflowym
Sola jest raczej rzadko spotykaną rybą w naszych sklepach, choć pojawia się od czasu do czasu i wtedy, warto to wykorzystać, bo jest bardzo smaczna, niby podobna do flądry i z tej samej rodziny, ale mięso znacznie bielsze i smaczniejsze (choć flądrę też lubię bardzo). Ten przepis jest nadzwyczaj prosty i, tak naprawdę, można według niego przyrządzić każdą rybę.
Składniki (2 porcje):
masło truflowe:
3 łyżki miękkiego masła
1 płaska łyżeczka pasty truflowej z czarnych lub białych trufli (można ją kupić w delikatesowych sklepach np. z żywnością włoską, można ją ewentualnie zastąpić oliwą truflową)
kilka kropel soku z cytryny
sól
posypka:
listki z 2-3 gałązek mięty
skórka otarta z 1 cytryny
poza tym:
2 wypatroszone, opłukane i osuszone sole
sól morska
odrobina oliwy
Sposób przygotowania:
- Połącz masło z pastą truflową, dodaj odrobinę soku z cytryny i soli do smaku. Utrzyj razem do uzyskania puszystej konsystencji, wstaw do lodówki, aby masło się schłodziło.
- Skórkę otartą z cytryny i posiekane listki mięty podsusz (najlepiej dzień wcześniej), następnie utrzyj w moździerzu na proszek.
- Ryby posól, posmaruj oliwą i ułóż na średnio gorącym ruszcie, piecz ok. 3 minut z każdej strony zależnie od grubości. Odsuń na bok, gdzie żar jest słabszy i pozostaw na 3-4 minuty, aby doszła.
- Rybę podaj posypaną miętowo-cytrynowym proszkiem, a na niej ułóż kawałki truflowego masła.
piątek, 3 maja 2013
Piwne żeberka pieczone na grillu w śliwkowej glazurze
Jak każe
majówkowa tradycja, grill jest obowiązkowym punktem programu, bo kiedy
przychodzi weekend majowy każdego Polaka ogarnia jakaś atawistyczna chęć wbicia
zębów w kawał mięcha przypieczonego na otwartym ogniu. Aby zaspokoić te żądze zrobiłam
dziś więc na grillu żeberka z pieczonymi ziemniakami (to moja adaptacja poznańskich
pyrów z gzikiem), pastą z awokado i grillowanymi warzywami, było z tym trochę
pracy, ale efekt był przesmaczny, polecam!
Składniki (na 4-6
osób):
ok. 2 kg młodych
i chudych żeberek
2 butelki piwa
1 cebula
2 liście laurowe,
kilka ziaren ziela angielskiego
1 płaska łyżka soli
¾ słoika powideł
śliwkowych
3 łyżki musztardy
2 łyżeczki
pieprzu kajeńskiego
1 łyżeczka
czarnego pieprzu mielonego
2 łyżki oliwy
3 łyżki mocnego alkoholu (np. gin)
3 łyżki mocnego alkoholu (np. gin)
Sposób przygotowania:
- Podzielone na porcje żeberka zalej w dużym garnku 2 butelkami piwa, tak, aby były całkowicie przykryte, dodaj
posiekaną cebulę, liść laurowy i ziele angielskie oraz sól. Zagotuj,
zmniejsz ogień i gotuj dalej, aż będą kruche, ale jeszcze nie będą się rozpadały.
Wyjmij mięso z wywaru i ostudź.
- Przygotuj marynatę: połącz powidła śliwkowe (muszą być przetarte, bez kawałków owoców), musztardę, pieprz, kajeński, pieprz czarny, oliwę i alkohol, a następnie dokładnie wymieszaj.
- Powstałą w ten
sposób pastą posmaruj przy pomocy pędzelka każdy kawałek mięsa po obu
stronach, ułóż w dużej misce, przykryj i odstaw do lodówki (można nawet na całą noc).
- Kawałki mięsa piecz bardzo ostrożnie i nie za długo (ok. 10-15 minut) na niezbyt dużym ogniu często obracając. Mięso powinno się lekko zrumienić, a na powierzchni utworzy sie lekko chrupiąca skorupka.
Uwaga: Powidła zawierają
cukier, który karmelizuje się w wysokich temperaturach, można więc łatwo
przypalić mięso, jeśli nie piecze się go uważnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


