Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pikantne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pikantne. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 marca 2019
poniedziałek, 13 marca 2017
niedziela, 20 listopada 2016
poniedziałek, 5 września 2016
środa, 1 czerwca 2016
wtorek, 15 marca 2016
środa, 9 marca 2016
piątek, 26 lutego 2016
czwartek, 19 listopada 2015
piątek, 16 stycznia 2015
Tajskie sataye z krewetek z sosem orzeszkowym
Na poznańskim rynku gastronomicznym pojawiła się niedawno nowa restauracja, od dawna przeze mnie wyczekiwana. Jest to restauracja tajska WHY THAI, ale taka tajska z prawdziwego zdarzenia, gdyż w kuchni pracują prawdziwi kucharze z Tajlandii, którzy przygotowują potrawy używając świeżych, tajskich przypraw, co czuć w smaku dań, a w menu jest wiele klasycznych tajskich potraw. Do tego przyjemne wnętrze pozbawione sztucznych orchidei, posążków Buddy i tym podobnych kiczowatych gadżetów akceptowalnych w Tajlandii, ale nie poza nią. Wnętrze jest nowoczesne i proste, ale wysmakowane, a obsługa bardzo sympatyczna. Jedzenie na razie na 5! Jako czekadełko dostaliśmy chipsy krewetkowe z sosem orzeszkowym, potem było jeszcze lepiej, o czym mieszkańcy Poznania i Warszawy sami mogą się przekonać. Właśnie sos orzeszkowy był moja dzisiejszą inspiracją do przygotowania grillowanych krewetek. Zapraszam!
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Tajska sałatka z indykiem, grapefruitem i awokado
poniedziałek, 7 lipca 2014
sobota, 12 kwietnia 2014
Tajskie czerwone curry z krewetkami i ananasem
Składniki (3 - 4 porcje):
1 łyżka oleju
2 łyżki czerwonej pasty curry według przepisu tu lub 1 opakowanie gotowej pasty ze sklepu
1 puszka mleka kokosowego
1 łyżka pulpy tamaryndowej (dostępna na stoiskach z żywnością azjatycką w supermarketach)
2 łyżki sosu rybnego
1 łyżka suszonych krewetek roztartych w moździerzu (jeśli nie mamy, możemy pominąć)
3/4 szklanki świeżego ananasa pokrojonego w grubą kostkę
10-12 szt dużych obranych krewetek
garść pomidorków koktajlowych
odrobina bulionu drobiowego lub wody gdyby sos wyszedł zbyt gęsty
do podania:
świeża kolendra lub tajska bazylia
1 czerwone chilli pokrojone w cienkie krążki
ćwiartki limonki
Sposób przygotowania:
- W woku podgrzej olej, dodaj pastę curry i podgrzewaj mieszając, aż zacznie intensywnie pachnieć (ok. 2 min).
- Dodaj mleko kokosowe, podgrzej mieszając do rozpuszczenia wszystkich grudek i do zagotowania.
- Dodaj pulpę tamaryndową, sos rybny, suszone krewetki i połowę chili. Wymieszaj.
- Dodaj ananasa, krewetki i pomidorki koktajlowe. Gotuj wszystko razem na niewielkim ogniu przez 5 minut. Gdyby sos był zbyt gęsty rozprowadź go odrobiną bulionu lub wody.
- Podaj curry z listkami świeżej kolendry lub tajskiej bazylii, pozostałym chilli, kawałkiem limonki i, oczywiście, z ryżem. Ja dodałam dodatkowo połówkę zblanszowanego pak choya na każdą porcję.
wtorek, 25 marca 2014
Tajskie czerwone curry z kaczką
Czerwone curry z papryczek chilli, jakie można kupić w Polsce nie będzie zbyt pikantne, dlatego, jeśli wolimy ostrzejsze, możemy na koniec dodać nieco chilli. Ponieważ jest to curry tajskie, jest przyrządzone na mleku kokosowym. Obowiązkowym dodatkiem jest, oczywiście, ryż, najlepiej tajski ryż jaśminowy. Smacznego!
wtorek, 18 marca 2014
Tajskie zielone curry z indykiem
Zielone curry będzie lekko ostrawe, ale nie nadmiernie pikantne. Jego zielony kolor pochodzi od zielonych papryczek chilli i świeżej bazylii oraz kolendry użytych do przygotowania pasty curry. Ponieważ jest to curry tajskie, jest przyrządzone na mleku kokosowym. Obowiązkowym dodatkiem jest, oczywiście, ryż, najlepiej tajski ryż jaśminowy. Smacznego!
Składniki (3 porcje):
3 łyżki zielonej pasty curry wg. przepisu, który znajduje się tutaj lub 1 opakowanie gotowej zielonej pasty curry
3 łyżki oleju
3 liście limonki kafir (suszone)
500 ml mleka kokosowego
2-3 łyżki sosu rybnego (może być też sojowy)
1/2 łyżeczki cukru palmowego lub trzcinowego
300 g filetu z indyka (najlepsza byłaby polędwica)
1 średniej wielkości bakłażan (tajskie bakłażany są zielone, ja użyłam takiego, jakie można u nas kupić)
spora garść zielonej fasolki szparagowej (świeżej lub mrożonej w zależności od pory roku)
szczypta soli (opcjonalnie)
1 czerwone chilli
kilka gałązek bazylii (świeża tajska bazylia jest u nas niedostępna, użyłam wiec rodzimej)
Sposób przygotowania:
- Bakłażan pokroić w kostkę wielkości ok 2 cm, fasolkę na mniejsze kawałki, indyka w grubsze paski o dł. ok. 3-4 cm.
- W woku podgrzać olej, dodać zieloną pastę curry, kiedy poczujemy zapach, dodać ok. 100 ml mleka kokosowego, zamieszać, aby uzyskać jednolitą konsystencję.
- Dodać pokrojonego indyka i gotować przez kilka minut powoli mieszając.
- Dodać resztę mleka kokosowego, liście limonki, sos rybny oraz cukier, zamieszać do połączenia składników.
- Wrzucić pokrojony bakłażan i fasolkę i dalej gotować przez 5-10 minut od czasu do czasu lekko mieszając.
- Kiedy warzywa są już miękkie (ale nie rozgotowane) spróbować i ostatecznie doprawić sosem rybnym lub solą, jeśli to konieczne.
- Podać curry posypane cienkimi paseczkami czerwonego chilli, udekorować gałązką bazylii.
środa, 11 grudnia 2013
Kurczak z warzywami po tajsku w sosie z żółtego curry z mlekiem kokosowym
Trawa cytrynowa, inaczej nazywana palczatką cytrynową, to podstawowy składnik wielu tajskich potraw. Nie ma ona wiele wspólnego z cytryną, ani pod względem smaku, ani zapachu, ale jest tak charakterystyczna, że łatwo ją wyczuć w wielu potrawach tajskiej kuchni. Trawa cytrynowa jest popularną przyprawą nie tylko w Tajlandii, ale w całej Azji Południowo-Wschodniej. Oprócz kuchni, jest ona też wykorzystywana np. do produkcji kosmetyków i herbat. Moje ulubione produkty na bazie trawy cytrynowej, które są do nabycia w Polsce, to masło do ciała firmy Organique oraz biała herbata z trawą cytrynową i imbirem ze sklepu Teaclub w poznańskim King Crossie.
A jeśli chodzi o przyprawy wykorzystane w poniższym przepisie, wszystkie są do kupienia w supermarketach w sekcji z produktami orientalnymi albo w sklepach sieci Kuchnie Świata.
Potrawa jest prosta i jej przygotowanie trwa mniej więcej tyle, ile ugotowanie ryżu.
Składniki (3 porcje):
2 filety z kurczaka lub indyka
sos sojowy
2 łyżki żółtej pasty curry według przepisu klik lub gotowej pasty yellow curry paste (jeśli użyjemy całego opakowania potrawa będzie bardzo pikantna, jeśli ktoś woli mniej ostre jedzenie można użyć 3/4 opakowania pasty)
1 puszka mleka kokosowego
2-3 listki limonki kafir
1 mała marchew obrana i pokrojona w cienkie paski
1/2 małej cukinii pokrojonej na kawałki
mały kawałek kapusty pekińskiej od strony głąba pokrojony w piórka
1 kawałek trawy cytrynowej (biała część) lub 1 łyżka pasty z trawy cytrynowej w słoiczku
2 łyżki sosu rybnego
1 łyżka brązowego cukru
sok z 1/2 limonki
olej do smażenia
pieprz mielony
Sposób przygotowania:
- Filety pokrój na małe kawałki, skrop sosem sojowym i posyp pieprzem.
- Kawałki mięsa obsmaż w woku na odrobinie oleju na złoty kolor, przełóż do miski i odstaw.
- Do woka dodaj 1 łyżkę oleju i pastę curry, podgrzewaj mieszając, aż uwolni się aromat.
- Do woka dodaj mleko kokosowe, trawę cytrynową oraz liście limonki, zamieszaj i gotuj ok. 10 minut, aż sos zgęstnieje.
- Do sosu wrzuć pokrojone warzywa i gotuj ok. 3 minut (warzywa muszą pozostać chrupiące).
- Dodaj kurczaka wraz z sokami, które puścił w międzyczasie i gotuj kolejne 2-3 minuty.
- Dodaj sok z limonki i dopraw brązowym cukrem i sosem rybnym do smaku.
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Pikantny i aromatyczny pieczony kurczak po tajsku
Ten kurczak, to kwintesencja tajskich smaków: słodki, kwaśny i pikantny przenikają się wzajemnie, a kurkuma nadaje mu piękny kolor. Łatwy do przygotowania, smakuje wybornie...
wtorek, 4 czerwca 2013
Makaron z oliwą, czosnkiem i ostrą papryczką, czyli włoski klasyk aglio, olio e peperoncino
Mała czerwona papryczka o bardzo ostrym smaku jest bohaterem tego włoskiego klasyka pochodzącego z regionu Abruzzo (środkowe Włochy po stronie Adriatyku). Miejscowi uważają, że niezwykle piekący smak papryczki pobudza zmysły i nazywają ją czule diavolino, czyli diabełek. Tutejsza kuchnia jest więc pełna werwy i diabelsko pikantna, bo prawie wszystkie potrawy, z wyjątkiem deserów, przyprawiane są sproszkowanym lub świeżym diabełkiem. Pikantne potrawy, to źródło ciepła na mroźne zimowe dni w górach regionu. A ja kiedyś myślałam, że mroźne zimy to są np. u nas...
W oryginalnej wersji aglio, olio e peperoncino używa się makaronu spaghetti. Ja zamieniłam go na chitarra i to jest jedyne odstępstwo, jakie zrobiłam w recepturze tej kultowej pasty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






