Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Awokado. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Awokado. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 16 czerwca 2022
poniedziałek, 1 marca 2021
piątek, 19 lutego 2021
sobota, 13 lutego 2021
środa, 24 czerwca 2020
sobota, 20 czerwca 2020
wtorek, 9 czerwca 2020
wtorek, 30 kwietnia 2019
Poke bowl z łososiem teriyaki i zielonymi warzywami
A gdyby tak klasyczny obiad zastąpić miską różności ... , to bylibyśmy na bieżąco z modą na tzw. poke bowl, która bezpośrednio pochodzi z Hawajów, ale swoje korzenie ma w Japonii (poke bowl ma pewne powinowactwo do sushi). W dosłownym przekładzie jest to po prostu "miska pokrojonych na kawałki składników". A skoro potrawa wywodzi się z Japonii, to, łatwo zgadnąć, jej bohaterem będzie ryba, a poza tym świeże warzywa, liście, kiełki oraz słony sos. Może być również ryż, który ja pominęłam, dzięki czemu całość jest lżejsza, ale różnorodność smaków i tekstur oraz intensywność kolorów (dla mnie to aspekt nie do przecenienia) powoduje, że na punkcie tego dania oszalejecie jak miliony Amerykanów, które jeszcze 3 lata temu nie wiedziały czym jest poke bowl.
wtorek, 12 lutego 2019
poniedziałek, 21 stycznia 2019
piątek, 19 października 2018
środa, 20 czerwca 2018
Szakszuka z zielonymi warzywami
O klasycznej szakszuce, czyli bliskowschodnim bardzo sycącym śniadaniu z jajek na bogato, posadzonych na warzywach pełnych aromatu pisałam już tutaj. Dzisiejsza wersja szakszuki, to małe odejście w bok, w stronę warzyw, na które obecnie jest sezon i w stronę wszystkiego, co zielone. Nie wiem, czy jeszcze można to nazwać szakszuką, choć koncepcyjnie trzyma się oryginału. Jak zwał, tak zwał, ale, jak dla mnie, to danie ma moc, nie tylko smakową, ale też wizualną. I chociaż w tradycji kulinarnej Bliskiego Wschodu szakszuka, to danie na śniadanie, można je z powodzeniem zjeść i na obiad.
czwartek, 17 sierpnia 2017
niedziela, 15 stycznia 2017
Trufle fit z awokado, limonką i pistacjami
Zapewne Ci z Was, którzy przyjęli na siebie jakieś postanowienia noworoczne, że będą czegoś robić więcej, a czegoś innego mniej albo, że będą coś robić, czego do tej pory w ogóle nie robili albo przestaną coś robić, co do tej pory było ich udziałem jeszcze tkwią w swoich postanowieniach, bo minęły dopiero 2 tygodnie niedawno rozpoczętego roku. I choć statystyki mówią, że po 2 tygodniach z postanowień wycofuje się 29% osób, a 92% postanowień spełznie na niczym, z góry mówię, że niniejsza publikacja ma żerować na czyichś słabościach, nie ma wodzić na pokuszenie, czy wystawiać Wasze sumienie na wyrzuty i niepokój. W żadnym wypadku nie chciałabym mieć na sumieniu Waszego wyrzutu sumienia, więc przepis, który poniżej publikuję jest swego rodzaju przełomem w pojmowaniu pralinek i słodyczy, bo to trufle, w których główną objętość stanowi super zdrowy owoc awokado. No owszem, jest czekolada, ale wyłącznie gorzka, a więc też polecana jako ta zdrowa.
Do tego skórka z limonki, pistacje i dietetyczne słodycze gotowe. No... i, żeby mi się tu nikt nie zasłaniał dietą...
poniedziałek, 26 września 2016
Krem z awokado i ogórka z pistacjami
Zostało kilka dni do końca września. Gdyby nie chłodne noce, to w dzień pogoda ładniejsza niż w lipcu. A mówią, że idzie ocieplenie. Tego się nie spodziewałam. Nie spodziewałam się też, że na koniec września będę pisała post z przepisem na chłodnik. Jeśli wskutek globalnego ocieplenia wszystkie kolejne wrześnie będą równie piękne, takie, że będzie można jeść chłodne zupy, to nie mam nic przeciwko temu. Pod warunkiem, że lipiec nie zmusi mnie do gotowania potraw rozgrzewających.
Dzisiejszy chłodnik nie musi być podawany z lodówki, wystarczy mu temperatura pokojowa. Jestem pewna, że jego aksamitna konsystencja Was uwiedzie.
niedziela, 31 lipca 2016
Smoothie, czyli koktajl z czarnych jagód z awokado, limonką i werbeną
Kiedy byłam dzieckiem, w Polsce istniało coś takiego jak coctail bary. Ni to kawiarnie, ni to bary mleczne (takie też istniały), krótko mówiąc takie miejsca, w których można było zjeść coś słodkiego, najczęściej lody z bitą śmietaną i popić kawą (koniecznie zaparzoną po "turecku") lub koktajlem mlecznym. I właśnie o ten koktajl mleczny chodzi. Koktajle mleczne, jak mówi sama nazwa, to były owoce zmiksowane z mlekiem, przy czym mleko dominowało bezdyskusyjnie zarówno w smaku, jak i kolorze. Repertuar owoców zwykle ograniczał się tylko do truskawek, od wielkiego święta trafiały się też jagody. Nigdy tego nie lubiłam. Nie tylko dlatego, że koktajle miały obrzydliwy zniechęcający kolor wypranej ścierki, ale też dlatego, że na ogół stały w lodówkach już rozlane do szklanek i efektownie rozwarstwiały się na frakcję mleczną i owocową (ta druga zawsze była mniejsza). Nie wspomnę już o jakości i zapachu mleka z tamtego okresu.
Niektórym będzie trudno uwierzyć, że nie było wtedy brzoskwiń, bananów, awokado, mango, borówki amerykańskiej i wielu innych owoców, a sezon na truskawki kończył się 1 lipca i nie było na to rady. Czasem, na Boże Narodzenie trafiały się kubańskie pomarańcze, które, wprawdzie smakowały jak pastewne, ale za to w głównym wydaniu wieczornego dziennika w jedynej (potem w jednej z dwóch) stacji TV były wiodącym tematem i dowodem na to jak władza troszczy się o dobrobyt obywateli.
Kiedy więc po transformacji polityczno-gospodarczej okazało się, że sezon na truskawki i maliny może trwać kilka miesięcy, że w Polsce da się wyhodować brzoskwinie i nektarynki niczym z Bułgarii, że nagle stragany zostały zalane polską borówką amerykańską oraz mnóstwem owoców z importu, o których istnieniu niewiele się miało wcześniej pojęcia, z lubością rzuciłam się na tę rozmaitość i domową produkcję koktajli, eliminując z nich mleko i cukier, łącząc wszystko ze wszystkim i poszukując najbardziej zaskakujących i fascynujących kolorów i smaków (sam smak bez koloru, to jeszcze nie to). Dzisiaj pyszny koktajl jagodowy do przygotowania w 3 minuty.
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
Pasty do kanapek na bazie sera cheddar z awokado i dynią
Zapraszam na kolorowe, energetyczne śniadanie, łatwe i szybkie w przygotowaniu, ale dalekie od codziennej rutyny.
środa, 23 grudnia 2015
sobota, 4 lipca 2015
Chłodnik z awokado i bazylii z oliwą bazyliową i prażonymi orzeszkami piniowymi
Kolejna zupa na upały. Dzięki bazylii jest aromatyczna, a dzięki awokado ma konsystencję aksamitu... Pyszna i orzeźwiająca. Owoc awokado, nazywany też smaczliwką, jest niesłychanie bogaty w wartości odżywcze i dlatego jest zalecany osobom chorującym na nadciśnienie, miażdżycę i wątrobę, ale nawet jeśli ktoś nie choruje na nic, to myślę, że i tak przypadnie mu do gustu welurowa konsystencja tego chłodnika :-)
Ponieważ avocado sprzedawane w większości sklepów zazwyczaj w dotyku przypomina kawał granitowego kamienia, warto poszukać dojrzałego albo kupić wcześniej, żeby miało szansę zmięknąć.
czwartek, 14 maja 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)









